X
LET'S TALK ABOUT AUDIT, RISK AND COMPLIANCE.

Newsletter




Ten serwis wykorzystuje pliki Cookie - więcej informacji X
Arete Audit

O łamaniu zasad i Karach



„W sprawach bardzo trudnych nie należy oczekiwać, aby ktokolwiek od razu siał i zbierał plony, lecz dziełem należytego przygotowania będzie, żeby one stopniowo dojrzewały”
Francis Bacon
 
Minął tydzień od naszej konferencji „ Audyt i etyka w czasach COVID-19. Nowe wyzwania, stare zasady?” a ja czuję pewien niedosyt. Jest kilka kwestii na omówienie których nie starczyło czasu. Jedną z nich jest wyciąganie konsekwencji za nieprzestrzeganie zasad etyki, czyli KARA.

Nie znam skutecznego systemu, w którym za łamanie określonych zasad/prawa osoba dopuszczająca się łamania tych regulacji nie musiałaby ponieść konsekwencji swojego działania. Sprawa staje się trudniejsza, jeśli zaczynamy mówić o etyce i postawach. Obecnie każdy zawód zaufania publicznego, ale i spora część organizacji ma swój kodeks etyczny. Zawsze, kiedy czytamy o kolejnych aferach zastanawiamy się a może nawet trochę z drwiną pytamy: no i gdzie są te wspaniałe zasady z kodeksu etycznego na jakie ciągle się powoływali, oprawili w piękną ramkę i powiesili na ścianie?

No właśnie, gdzie są? Od razu zastrzegam, że nie znam jedynie słusznej odpowiedzi, co więcej nawet nie wiem czy jedynie słuszna istnieje. Jednak temat kar mnie od dawna bardzo interesuje. Począwszy od Konfucjusza, który chciał walczyć z korupcją przez Kodeks  Hammurabiego aż do dziś wiemy, że za nadużycia grozi kara.
Trzeba zacząć od tego, że w „zdrowym” jasnym i przejrzystym systemie/organizacji kary są ostatecznością. Kultura współpracy i zaufania sprawia, że członkowie danej społeczności są zmotywowani, aby działać w sposób etyczny. Środowisko wewnętrzne istotnie ogranicza zjawisko nadużyć. Lepiej jest zapobiegać przestępstwom niż za nie karać.

Jeśli mamy wątpliwości, w którym miejscu jest nasza organizacja zawsze można zrobić audyt poziomu dojrzałości etyki. Jest to temat, z którym będziemy musieli się zmierzyć chociażby przy wdrażaniu dyrektywy o synglistach, która już za kilka miesięcy będzie obowiązywać (o tym następnym razem).

W przypadku zawodów zaufania publicznego należy zacząć od przyjmowania do zawodu osób o silnym kręgosłupie moralnym. Zasady powinny być jasne, rozumiałem i takie same dla wszystkich. Im bardziej zawiły i skomplikowanych system, pozbawiony edukacji i przyzwolenia czy po prostu możliwości zadawania pytań tym łatwiej o nieumyślne złamanie zasad. Jeśli do tego dodamy przymykanie oczu na łamanie zasad system nigdy nie będzie działał dobrze.

Na chwile zatrzymam się we Włoszech, do których mam szczególny sentyment;-) dwołam się do mojej ulubionej lektury o karach, czyli do dzieła Cesarego Beccarii „O przestępstwach i karach”. Gorąco polecam tą lekturę.  Zawiera  ona m. in. kilka uniwersalnych zasad dotyczących skuteczności kar.
Kara powinna być nieunikniona, wymierzona na czas, adekwatna i posiadać odstraszający charakter. Beccaria pisze, że NIE SUROWOŚĆ KARY, ALE JEJ NIEUCHRONNOŚĆ BĘDZIE POWSTRZYMYWAĆ INNYCH OD ŁAMANIA ZASAD/popełniania przestępstw. Dla osiągniecia efektu, kara powinna przewyższać osiągnięte korzyści. Kary choć mniejszego kalibru powinny być też wymierzane za samą próbę złamania zasad.

Beccaria zwraca też uwagę na istotę reputacji. „Cóż może stanowić smutniejsze widowisko niż obraz rodziny pogrążonej w niesławie i nędzy będącej wynikiem przestępstwa popełnionego przez głowę rodziny”. Dla zawodu zaufania publicznego kluczowe jest, aby nie tylko Zarządy tych organizacji ale wszyscy członkowie działali w sposób zgody z określonymi zasadami. Jeden „członek rodziny” z chciwości czy dla doraźnych korzyści może zepsuć opinię całej rodzinie. Zaufanie zawsze jest trudno odbudować.

Jak wynika z badań, które przedstawiłam na konferencji (link do prezentacji) czas kryzysu wywołanego pandemią to niestety czas sprzyjający występowaniu nadużyć. To czas wystawienia na próbę uczciwości. Wspierajmy się więc w tym trudnym okresie i nie przymykajmy oczu na łamanie zasad wynikających z kodeksów etycznych. Jak powiedział Władysław Bartoszewski: „Warto być uczciwym choć nie zawsze się opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto”.

Dziękuję, że przeczytałaś/przeczytałeś  mój tekst do końca. Jeśli  ten tekst Cię zaciekawił, bądź po prostu jest użyteczny na tyle aby go zacytować, pamiętaj  proszę, że wyrażam zgodę na cytowanie pod warunkiem podania źródła cytatu: Olga Petelczyc, Arete Audit. Chcesz zadać dodatkowe pytanie, skorzystaj z formularza kontatowego tutaj Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do NEWSLETTERA
p.s.
Zdjęcie wakacyjne, z cudownego Rzymu ze wspaniałym Beccarią. Jak zobaczyłam ten pomnik nie mogłam sobie odmówić przyjemności:-)
« powrót